• Home
  • /
  • Codzienność
  • /
  • Poniosłeś wychowawczą porażkę, jeżeli straszysz dziecko w ten sposób!

Poniosłeś wychowawczą porażkę, jeżeli straszysz dziecko w ten sposób!

straszenie dziecka policją

Pojechaliśmy na interwencję. Wchodzimy do mieszkania, a chłopiec w wieku około 7-8 lat na nasz widok ucieka pod łóżko i zaczyna histerycznie płakać. Podchodzi do nas jego ojciec tłumacząc takie zachowanie tym, że chwilę wcześniej nastraszył chłopca, że jeśli zaraz nie pójdzie się kąpać to ten zadzwoni na policję, żeby go zabrała.Traf chciał, że akurat dostaliśmy wezwanie od zmartwionego sąsiada o głośnych krzykach w tym mieszkaniu. Chłopak autentycznie bał się, że go zabierzemy ponieważ nie słuchał się taty.

Przyjechaliśmy na interwencję, pod klatką stały matki z dziećmi w wieku przedszkolnym. Kiedy wysiedliśmy z radiowozu jedna krzyknęła do syna:

Widzisz! Policja przyjechała! Jak będziesz niegrzeczny to Cię zabierze!

A całkiem niedawno, już zaciskałam zęby żeby takiej jednej nie powiedzieć jaką kompletną idiotką jest, kiedy do swojego synka powiedziała:

O zobacz! Policja idzie! Jak nie ubierzesz czapeczki to Cię zabierze!

Zwróiliśmy jej uwagę, że nie powinna tak mówić do dziecka, żeby nie uczyć go strachu przed policją. Na co ona odparła, że on jest inteligentny i nie będzie się bał w przyszłości.

Super! Niech tej inteligencji tylko nie uczy się od matki i ojca…

Takie teksty słyszę bardzo często choćby wtedy, gdy jadę radiowozem przez osiedla. Matki pokazują swoim dzieciom na nas palcami i grożą zabraniem jeśli tylko nie będą wykonywać ich poleceń.

Powiem tyle, rodzice robicie jeden z największych błędów jakie można zrobić.

Wszyscy wiemy jaki nasze społeczeństwo ma stosunek do tej formacji. Ja z ignorancją, brakiem kultury i najzwyklejszym chamstwem spotykam się na codzień. Nie powiem, żeby robiło to na mnie większego wrażenia, bo odporności na ludzką głupotę naprawdę można się nauczyć.

Ale ruszają mnie sytuacje dotyczące dzieci i ich głupich rodziców. Tak właśnie uważam, rodzice są naprawdę głupi wpajając od małego dziecku, że policja jest zła i służy do karania a nie pomagania.

W tym momencie muszę wygłosić krótki apel.

Drogi rodzicu!

Jeżeli kiedykolwiek będziesz potrzebował pomocy, a w domu oprócz Ciebie będzie tylko twoje dziecko, to pamiętaj że ono może Ci uratować życie. Może nie podniesie Cię na nogi, nie obroni przed agresywnym partnerem, ale może zadzwonić pod 997 lub 112 i tam uzyskać pomoc. Mimo, że ktoś nauczy go, co należy zrobić w chwili zagrożenia, ono nie zrobi tego, jeżeli będziesz mu wpajać jaka policja jest zła i niedobra i służy jedynie do karania i zamykania ludzi. Pamiętaj też, że ono samo może kiedyś potrzebować tej pomocy.

Nikomu nie życzę sytuacji kiedy będzie musiał liczyć na pomoc, a w pobliżu będzie tylko dziecko. Dziecko, które było na każdym kroku straszone policją, nigdy nie zadzwoni po pomoc właśnie tam. Dla takiego dziecka policja będzie kojarzyła się tylko z karaniem, zabieraniem i zamykaniem w więzieniu. Po prostu czasami trzeba trochę pomyśleć zanim coś się powie i zrobi, bo można wyrządzić krzywdę i dziecku i sobie.

Wyręczanie się policją przy próbach uspokojenia dziecka jest, jak dla mnie, poniesioną porażką przy wychowywaniu. Jeżeli rodzic łapie się takiej opcji przy uspokojeniu malucha, to znaczy że nie w tym kierunku poszedł jego instynkt rodzicielski.

 

  • Jestem w niemałym szoku, że takie sytuacje się zdarzają! Samo straszenie dziecka czymkolwiek to droga donikąd, ale żeby jeszcze policją?! Szok.

    • Ania Nawojczyk

      Niestety niektórzy takie formy wychowania uważają za skuteczne :(