Urlop z dzieckiem. U nas tym razem w deszczu.

urlop z dzieckiem

13-tego w piątek zaczeliśmy z Darkiem urlop. Może za gorący okres to nie jest na tego typu wydarzenia, ale dla nas pogoda w tym wypadku nie ma najmniejszego znaczenia.

Odkąd wróciłam do pracy mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że we własnym domu jestem gościem, a z Darkiem mijamy się w drzwiach przez większość dni tygodnia. Męczące to jest jak cholera i po dziurki w nosie mam momentami takich sytuacji, jednak co ja mogę?

Kiedy kilka dni przed urlopem gadałam już tylko o urlopie, odliczałam każdy dzień, później każdą godzinę i minutę, słyszałam że kiepska pogoda nam się trafiła, że średni ten nasz czas na urlop itp. Jednak dla mnie pogoda w tym wypadku nie ma najmniejszego znaczenia i choćby miało padać codziennie do listopada, to i tak cieszę się z tego czasu wolnego jakby to były najlepsze wakacje w moim życiu.

Czas. Zdecydowanie jego mi brakuje. Czas dla Darka, dla Oliwki, dla mnie. Chcę przez te niecałe trzy tygodnie nadrobić go chociaż częściowo. Dlatego też nie przeraża mnie kiepska pogoda, deszcz, wiatr i jesień wołająca o pomstę do nieba. Podczas urlopu, nawet w taką pogodę jestem super pozytywnie nastawiona i nie dopuszczam do siebie negatywnego myślenia. Muszę porządnie naładować baterie i wycisnąć ten urlop na 200%.

Dostrzegam więcej. Mam teraz czas obserwować uważniej swoją córkę, poświęcać jej więcej czasu, brać udział w jej codziennych wyzwaniach i dostrzegam jak bardzo ona tego mojego towarzystwa potrzebuje. Jesteśmy nierozłączne, gdzie ja tam ona i nie wyobrażam sobie inaczej tych dni. Po prostu mamy trochę do nadrobienia.

Nie dopuszczam do siebie negatywnego myślenia przez ten czas. Nie chcę nakręcać się myśleniem o rzeczach przykrych, dołujących i smutnych. Wolę wykorzystywać każdą minutę na śmiech, taniec, wygłupy. Poczuć w sobie trochę dziecka i skupić się na rzeczach dla mnie najważniejszych. My na serio takiego czasu potrzebujemy.

A co do tej pogody. Jak już wiecie z tego posta, w tym roku jesień nie jest mi straszna i może nie zachęca ona do szaleństw na placach zabaw i odwiedzania budek z lodami, ale zawsze można coś fajnego porobić.

Można na przykład poskakać po kałużach :)

urlop z dzieckiem

urlop z dzieckiem

urlopz dzieckiem

urlop z dzieckiem

urlop z dzieckiem

urlop z dzieckiem

urlop z dzieckiem